wtorek, 3 października 2017

Kolejna Kraina sprzymierzona

Do naszych Krain sprzymierzonych dołącza blog o nazwie Nocni wojownicy.

niedziela, 1 października 2017

Odejście

Nelly de la White Storm odchodzi  z powodu decyzji jej właścicielki.


http://s2.ifotos.pl/img/c0912806d_qhpwarw.jpg

Pożegnajmy ją głośnym szczekaniem!

wtorek, 26 września 2017

Kolejna Kraina sprzymierzona

Do naszych Krain sprzymierzonych dołącza blog o nazwie Asahi no Hikari.

Od Nikoli- ,,Moja przeszłość- początki (c.d.)


Rano powróciłam do domu. Ale to, co ujrzałam nigdy nie zostanie mi wydalone z pamięci... Widziałam rozszarpane na strzępy ciała, mej rodzonej matki, zakrwawione ciała moich braci i sióstr, które nie były nawet świadome, co się stało. Zostały po prostu zabite w śnie. Puszyste kłębki, niektóre ślepe jeszcze. W kącie leżała wraz z kośćmi łapa. Wyrwana łapa. Nie należała ona do żadnego ze znanych mi psów i nie należała też do żadnego z członków rodziny. Była obca. Nie zastanawiałam się nad nią zbyt długo. Nie mogłam pozostać w tym miejscu. Uciekłam szybko(jak szczeniak) gdzieś głęboko w las i nigdy nie wróciłam w tamto miejsce. Musiałam od tej pory wychować się sama. Mogłam polegać tylko na sobie i na nikim więcej. Bez matki nie czułam już uczucia miłości. A jak to mówią: przetrwają najsilniejsi. Dlatego rozwinęły się u mnie cechy takie jak niepohamowana agresja i chęć mordu, samolubstwo. Gdy mocno podrosłam, zamieszkałam w okolicznym miasteczku wśród ludzi. Bardzo biednym i brudnym. Szybko zapanowałam w nim. Zabijałam każdego napotkanego psa czy kota, mógł uniknąć śmierci tylko jeśli był szybki i wystarczająco szybko rozpoczął bieg,a jeśli miał on pożywienie, które należało do rzadkości w tym rejonie, nie było już dla niego nadziei. Zamieniłam się w bezlitosnego zabójcę, wiecznie głodnego krwi. Byłam postrachem. Nie znałam litości. Moja władza trwała latami. Ale nie wystarczyło mi tylko zadowalanie się psami czy kotami. Moimi ofiarami stali się również ludzie. Nie jeden stracił rękę czy co najmniej palec. Moje szczęki było silniejsze od szczęk rottweilera. Dzięki temu mogłam błyskawicznie złamać każdą kość.Hycle ścigali mnie tu i tam i nigdy nie złapali. Gdyby jednak stało się inaczej, uśpiliby mnie na miejscu. Wkrótce wyznaczono za mnie wysoką nagrodę. A dokładniej za me szczątki. Wtedy strzelano do mnie z karabinów maszynowych. Niejednokrotnie kula przeszyła me ciało nawet na wylot. Jednak zawsze potrafiłam się wylizać z ran, które dla innych byłyby śmiertelne. Kulawizna nie powstrzymywała mnie od niczego. Jednak wkrótce stało się coś zupełnie niespodziewanego...

C.D.N

poniedziałek, 25 września 2017

Kolejna Kraina sprzymierzona

Do naszych Krain sprzymierzonych dołącza blog o nazwie Happily Ever After isn't really the end...

Głosowanie na blog września

Chciałabym ogłosić, że na stronie Royalog pojawiła się ankieta na blog września. Byłoby mi miło, gdyby i nasz zdobył kilka głosów.

Z góry wszystkim dziękuję.

niedziela, 24 września 2017

Od Obduli- c.d. Alharisa


-Pewnie chciałbyś teraz trochę odpocząć.- stwierdziłam, gdy tylko zauważyłam, że przymknął oczy.
-Jeśli tylko nie miałabyś nic przeciwko...-odparł wyraźnie zmęczonym tonem, nawet ich nie otwierając. 
-Oczywiście, że nie, ale nie zdziw się, jeśli kiedy się obudzisz, nie zastaniesz mnie tutaj. Niedługo bowiem kończę swoją zmianę, a na moje miejsce przychodzi Fericire. Gdybyś jednak czegoś ode mnie chciał, zawsze możesz skierować się na lewy brzeg Papuziego Wodospadu, gdzie znajduje się moja jaskinia. Postaram się do tego czasu przygotować nam coś do jedzenia.
-Dziękuję za troskę.- odrzekł jeszcze, po czym zapadł w błogi sen.
Ja zaś sprzątnęłam ostatnie przedmioty, które zostały po badaniu do kosza, po czym wymknęłam się z pokoju, starając się przy tym zrobić jak najmniej hałasu.

***

Kiedy po kwadransie przyszła moja zastępczyni, poinformowałam ją o naszym nowym pacjencie, a następnie skierowałam swe kroki prosto do Zapomnianego Sadu, gdzie zerwałam kilka kiści winogron,z których chciałam potem przyrządzić sok dla naszej dwójki. Gdy to zrobiłam, poszłam do Krainy Wiecznego Rozkwitu, gdzie spodziewałam się w miarę szybko upolować coś na ząb.

***
Trzeba przyznać, że tym razem miałam pod tym względem wiele szczęścia, gdyż, gdy tylko się w nią zagłębiłam, do mojego nosa dotarła znajoma woń rannej, niespełna rocznej samicy antylopy. Nie zastawiając się długo, ruszyłam od zawietrznej jej śladem. Po paru minutach sprintu, ujrzałam ją leżącą koło wielkiego głazu parę metrów przed sobą. Podkradłam się do niej najbliżej jak mogłam, po czym jednym szybkim ruchem, znalazłam się tuż przy niej. Zwierzę, które dopiero teraz mnie zauważyło,  próbowało niezdarnie podnieść się na nogi, ale te szybko je zawiodły. Cóż...przynajmniej dzięki temu nie musiałam się ich obawiać. I bardzo dobrze, bo mogłam spokojnie wbić się swojej ofierze prosto w tętnicę szyjną, co też uczyniłam.

<Alharis, a może Ty Fericire wreszcie się odezwiesz?>



Kolejna Kraina sprzymierzona

Do naszych Krain sprzymierzonych dołącza blog o nazwie Brackefur Kings.

sobota, 23 września 2017

Kolejna Kraina sprzymierzona

Do naszych Krain sprzymierzonych dołącza Obóz Herosów.

Kolejna Kraina sprzymierzona

Do naszych Krain sprzymierzonych dołącza blog o nazwie Héroes Valientes.